przez RR (3 komentarzy)

Ten wyjazd jest mocno ryzykowny. Dlaczego on nadal funkcjonuje?

Niebezpieczny wyjazd ze starostwa

Podjazd pod lekką górkę. Obowiązkowo na ręcznym. U jej "szczytu" często zgraja błąkających się przechodniów. Ręczny. Musi być spokojnie. Do pokonania będą dwa pasy. Tu auta szybko jadą. Mijany pomarańczowy "grabieżca" wywołuje w kierowcach nieodpartą chęć odreagowania. No i depczą. Wciskają z impetem w podłogę pedał gazu. Tu znaleźć dobry moment do śmignięcia przez dwa pasy bywa trudno.
Czekać trzeba aż zwolnią się obydwa pasy. Tak bezpieczniej, bo widoczność ograniczona. No chyba, że wyjedziemy najzwyczajniej "na czuja". Trudno, jak trzeba to trzeba. Damy radę. Potem już tylko krótki postój w wąskim pasie pomiędzy jezdniami. Przepuszczenie aut mknących w drugą stronę. I można spokojnie jechać.

Takie atrakcje czekają na kierowców przy wyjeździe spod starostwa powiatowego w lewo (w kierunku "orła").
Nie dalej jak kilka dni temu doszło tam do wypadku. Na szczęście tym razem niegroźnego w skutkach. To kolejny już wypadek w tym miejscu.

Ten wyjazd jest mocno ryzykowny. Dlaczego on nadal funkcjonuje? Czemu możliwość wyjazdu nie została do tej pory ograniczona do tej bezpieczniejszej, w prawo? Tego nie wiem. Tego zapewne nikt nie wie.

Bliskość naturalnej pętli do zawrócenia, jaką jest plac Jana Pawła II, sprawia, że utrzymywanie tego niebezpiecznego wyjazdu staje się coraz bardziej nierozsądne.

Wyjazd w stronę dworca PKP spod budynku starostwa to zagrożenie nie tylko dla pojazdów wyjeżdżających i dla pojazdów mknących ulicą 17 Stycznia w obydwu kierunkach ale też (a może przede wszystkim) dla pieszych.

Czemu zatem ciągle utrzymywany jest taki stan rzeczy?
Powodów oczywiście może być kilka. Główne z nich to zapewne: przyzwyczajenie, brak wyobraźni, a może nawet nonszalancja. Ja zaryzykuję podanie jeszcze jednego powodu. To uzasadnienie dla niebezpieczeństwa na drodze równie absurdalne jak te poprzednie. Niechęć do wycieczek pod budynek miejskiego Ratusza.

Zastanawiająca jest ta ignorancja władz powiatowych, które feralny wyjazd pokonują kilka razy dziennie od wielu lat. Tym bardziej dziwi mnie to niedostrzeganie problemu. Szczególnie jest to dziwne, że wypadek jaki zdarzył się kilka dni temu na tym wyjeździe wcale nie jest pierwszym. Obawiam się, że niestety też nie ostatnim. Przez takie zaniechania może dojść kiedyś do tragedii. Jej skutki mogą być dużo bardziej dotkliwe niż miało to miejsce ostatnio. A winę za wypadek znowu poniesie kierowca, bo nie zachował należytej ostrożności.

Wróć

Komentarze

Skomentował TW Skowronek |

Ten wyjazd to faktycznie porazka. Skret w prawo by wystarczyl. Jestem za!

Skomentował jerzynka |

moja mama miała tam stłuczkę
jakiś pacan wyjechał na pamięć i na drugim pasie zatrzymał się na aucie mojej starszej
tam powinien być wyjazd w jedną stronę tylko
kierowców mamy takich że jak im się czegoś nie zakazuje to próbować będą bodaj by nie wiem co

Skomentował rex |

Zarzut o niechęć do wycieczek pod budynek miejskiego Ratusza jest tak absurdalny, że aż głowa boli. Lewoskręt funkcjonował już gdy w starostwie działała koalicji PO-PSL, a przede wszystkim to droga krajowa i to nie starostwo ustala na niej organizację ruchu.

Odpowiedział RR

Absurdalny ... baaaa. Nie da się ukryć. A tak na mrginesie, to słowo "ironiczny" coś Ci mówi?

Napisałem wszak, że argument jest równie absurdalny jak poprzednie podane przeze mnie. Teraz powiem więcej. Jest on nie mniej absurdalny niż samo tłumaczenie, że to droga krajowa i starostwo jest bezradne. Jeśli niebezpieczny wyjazd z siedziby jest dla władz powiatowych ponad ich siły, to jak uporać się może z innymi swoimi obowiązkami. Poradzi sobie tylko z tymi, które nie są uzależnione od innych samorządów, organizacji czy firm?

Argumentacja na własną niemoc z cyklu "bo to nie nasza droga" nie przekona już nikogo.

Razi to tym bardziej, że to nie pierwszy wypadek, do którego na tym wyjeździe dochodzi.

Takich przykładów chyba dość wygodnej "niemocy" jest niemało. Tylko kogo one przekonają gdy dojdzie do tragedii?

Dodaj komentarz

Prosimy dodać 5 i 8.
Ktoś niespełna rozumu (czyt. urzędnik z Brukseli) wykombinował, że skoro on jest durny, to inni ludzie też, i muszę każdego odwiedzającego poinformować, że każda przeglądarka używa ciasteczek, a jeśli zostawisz swój email w formularzu komentarza, to strona go zapisze. Ależ to niebywałe. Normalnie szok...

A wiesz, że jak napiszesz coś w komentarzu, to zostanie to opublikowane? No i pojawi się jako komentarz! No to Cię pewnie zaskoczyło. Dobrze, że takich mądrych urzędników mamy, bo bez tej informacji wcale byś o tym nie wiedział. Podobnie jak o tym, że jeśli zaznaczysz chęć informowania o nowych wpisach, to adres e-mail zostanie zapisany i dostaniesz na niego... informację o nowych wpisach. Zaskoczony?

Zainteresować Cię może jeszcze to:

przez RR

Ciechanowskie atrakcje

Atrakcje dla turystów, których w mieście... brak

+