przez RR (2 komentarzy)

Zabrakło odwagi by podnieść rzuconą rękawicę

Tablica (nie)pamięci na ratuszu - riposta

Z żalem przyjmujemy stanowisko Prezydenta Ciechanowa wsparte przez Prezydium Zarządu Towarzystwa Miłośników Ziemi Ciechanowskiej, którzy nie zamierzają podnieść rękawicy rzuconej przez autora artykułu "Tablica (nie)pamięci na Ratuszu". Artykuł opublikowaliśmy w odpowiedzi na umieszczoną na ratuszowych murach tablicę memoratywną.

Mimo zapewnień pani rzecznik Prezydenta Ciechanowa, nikt z TMZC do tej chwili się z nami w tej sprawie nie skontaktował. Z ratusza również nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi, polemiki ani choćby żądań sprostowania rzekomo nieprawdziwych informacji. No cóż, jak widać "cała masa złośliwości" -jak raczył artykuł określić pan Prezydent- przesłoniła skutecznie całą jego treść. No chyba, że dużo bezpieczniej próbować niewygodny temat zamieść pod dywan.

Szkoda, bo temat tablicy jest bardzo ciekawy. Pokazuje swoisty wymiar ignorancji, z jaką spotykamy się niestety przy wielu okazjach. Ponieważ temat ten poruszył wielu mieszkańców Ciechanowa, mimo zapędów, nie uda się go na szczęście zignorować. Temat stał się w lutym przedmiotem interpelacji na sesji Rady Miasta. Dzięki uprzejmości radnego Kędzierskiego mamy też i my odpowiedź, jaką na swoją interpelację otrzymał od Prezydenta. Odpowiedź daje do myślenia, więc dobrze by zapoznali się z nim wszyscy czytelnicy. Niedługo, według zapewnień autora, pojawi się też i jego odpowiedź. Tekst odpowiedzi Prezydenta określił on krótko "No i gdzie są te argumenty?".

Polemikę, na którą zdobył się autor artykułu, Prezydent i TMZC próbuje zamienić w potyczkę na uszczypliwości.

Szkoda, że całe tak szacowne grono, do którego przynależnością szczycą się Prezydent Miasta, urzędnicy ratusza czy wreszcie członkowie Prezydium Zarządu TMZC, nie potrafi czytać ze zrozumieniem. Odnoszę wrażenie, że znajdując pierwsze zwroty, do których mogą się "przyczepić" nie brną już dalej w lekturę. A szkoda. Może wtedy trudna sztuka czytania ze zrozumieniem przyniosłaby efekt.

W miejsce rzeczowej dyskusji w kwestiach merytorycznych pan Prezydent podejmuje próbę dyskredytacji autora artykułu w oczach opinii publicznej. Za narzędzie służy mu już sam fakt, że nie dysponuje personaliami autora. To rzeczywiście musi być ogromny kłopot gdy nie zna się słabych punktów interlokutora. Tylko po co, Panie Prezydencie, jak ognia unikać dyskusji merytorycznej?

Przecież można oskarżyć każdego kto wskaże "niedoskonałości" o zwyczajną złośliwość. Ba, nawet można obarczyć go tymi "niedoskonałościami". Wszak mógł wcześniej o tym poinformować. Współwinny jak nic. Nie ma prawa do oceny. I basta.

Troszkę się to wasze "towarzystwo" zagalopowało chyba. Panie i panowie, trochę więcej rozsądku proszę.

Może tak odrobinę rzeczowej dyskusji. Znajdzie się z całą pewnością wiele osób, które z radością podejmą dyskusję na temat bliższych i dalszych losów Ciechanowa. Dyskusja może co prawda odbiegać od ustalonego i dość wygodnego nurtu, jednak chyba o to chodzi by się wzajemnie ubogacać a historię Ciechanowa poznawać jak najdokładniej. Dyskusji boi się tylko ten, kto nie ma argumentów, kto jako oręż stosować zwykł zwroty typu "zapewne dołożyli należytej staranności więc podważanie jest niegrzeczne".

A może by tak podyskutować o uczestnictwie młodzieży i to nie tylko w kontekście tej uroczystości, może o samej zawartości tablicy, formie i stylu jej odsłonięcia. To nie tak pasjonujące jak rzekoma anonimowość autora ale może, mimo wszystko, warto?

Po drodze w tych przepychankach próbuje Pan odwrócić uwagę od elementu głównego, jakim jest sama tablica. Może o tym porozmawiajmy Panie Prezydencie? Może bezkrytyczne zaufanie do TMZC choć na chwilę odsunie Pan na bok i zechce, w majestacie instytucji jaką reprezentuje, sprawdzić zarzuty jakie pod adresem samej tablicy pojawiły się w artykule?

Panie Prezydencie, my z takich tablic będziemy musieli się wytłumaczyć naszym wnukom, a pan, jako Prezydent Miasta, nie może sobie pozwolić na brak odwagi.

Jest pan odpowiedzialny również za dbałość o historię. W imię tej odpowiedzialności, czy jest pan pewien, że może sobie pozwolić na to by nie podnieść tej rękawicy!?

 

Wróć

Komentarze

Skomentował AI |

Nad czym tu dyskutować
Albo dali ciała tworząc tę tablicę albo nie
Jak dali ciała to skrucha i pokorne przyjęcie krytyki
Jak wszystko jest ok, to czemu się czepiacie?
Karty na stół panie Prezydencie!
Panowie z TMZC stosowne materiały dostarczą zapewne
No chyba że daliście plamę i się przyznać nie potraficie
Wtedy wstyd na całego
No to czemu nie możecie usiąść i w rozmowie wyjaśnić sobie i nam co jest nie tak z tą tablicą?

Skomentował XY |

Wszystkiego się można spodziewać, tylko nie skruchy.
Treść nowej tablicy została przygotowana przez komisję pod przewodnictwem vice-prezydenta.

Komisja nie była łaskawa zapoznać mieszkańców miasta ze swoimi "dokonaniami".
Jedyne dostępne publicznie dokumenty, to notatki pana Piotrowskiego, a z tymi każdy może się zapoznać w czytelni regionalnej w blaszaku i wyciągnąć własne wnioski.

Popełniono znaczące błędy metodologiczne, a w efekcie na nowej tablicy znalazły się nazwiska, których nie powinno być; zabrakło tych, które powinny tam figurować, a przede wszystkim w niebyt zepchnięto nieznanych, spoczywających w mogile na cmentarzu przy ul. Płońskiej.

Ciężko jest się przyznać do błędu, a tu jeszcze trzeba by to zrobić publicznie.

Dodaj komentarz

Prosimy dodać 9 i 1.
Ktoś niespełna rozumu (czyt. urzędnik z Brukseli) wykombinował, że skoro on jest durny, to inni ludzie też, i muszę każdego odwiedzającego poinformować, że każda przeglądarka używa ciasteczek, a jeśli zostawisz swój email w formularzu komentarza, to strona go zapisze. Ależ to niebywałe. Normalnie szok...

A wiesz, że jak napiszesz coś w komentarzu, to zostanie to opublikowane? No i pojawi się jako komentarz! No to Cię pewnie zaskoczyło. Dobrze, że takich mądrych urzędników mamy, bo bez tej informacji wcale byś o tym nie wiedział. Podobnie jak o tym, że jeśli zaznaczysz chęć informowania o nowych wpisach, to adres e-mail zostanie zapisany i dostaniesz na niego... informację o nowych wpisach. Zaskoczony?

Zainteresować Cię może jeszcze to: