przez RR (7 komentarzy)

Zbigniew Ziobro w Ciechanowie, czyli "trzeba dać jeszcze raz polakom nadzieję"

Zbigniew Ziobro - spotkanie z mieszkańcami Ciechanowa

Na zaproszenie lokalnego koordynartora klubów Solidarnej Polski gościł w Ciechanowie (1.06.2012r.) eurodeputowany Zbigniew Ziobro.
Wizyta przebiegała pod hasłem tworzenia lokalnych struktur Solidarnej Polski.
Zbigniew Ziobro spotkał się z mieszkańcami miasta w Kawiarni Artystycznej PCKiSz. Spotkanie miało charakter otwarty, co zachęciło liczne grono mieszkańców do przybycia. Wizyta polityka takiej rangi to wydarzenie bez precedensu w historii naszego miasta, zatem nie dziwi fakt, iż wśród przybyłych osób pojawiły się twarze osób nie tylko z naszego miasta. Oprócz osób (w tym licznego grona osób związanych z PiS) z innych regionów, jak Mława czy Przasnysz, pojawili się również dziennikarze, wśród nich publicysta Tomasz Ulatowski (Przasnysz).
Starannie przygotowane wypowiedzi Zbigniewa Ziobro dawały słuchającym obraz polityka zdecydowanego, rzeczowego, nastawionego na cel, a przede wszystkim na jego konsekwentną realizację.
"Polsce trzeba zdecydowanej zmiany, ale żeby ta zmiana mogła nastąpić Polacy muszą dostać nową ofertę, ale też nową nadzieję" - tak przekonywał ciechanowian do wsparcia działań Solidarnej Polski w regionie, bo tylko takie działania stanowią o prawdziwej sile ugrupowania.
Poza krytyką działań rządu, które to europoseł określił jako "rządy nieudolności, niekompetencji ale też nieuczciwych praktyk", proponował naszym mieszkańcom inną wizję państwa, zapewnił o determinacji i konsekwentnym działaniu w kierunku realizacji zobowiązań.
"Polacy muszą dostać kontr-propozycję, inną wizję państwa. Muszą uwierzyć, że ta wizja może zostać zrealizowana, i dlatego zdecydowaliśmy się powołać Solidarną Polskę. Zbyt wiele serca, zbyt wiele poświęcenia włożyliśmy w tą naszą wspólną sprawę jaką jest Polska, by teraz się poddać" - mówił w iście oratorskim wystąpieniu Zbigniew Ziobro, odwołując się do hasła "solidarność" jako narzędzia walki z "ogromnym rozwarstwieniem jakie nastąpiło w Polsce i nagminnym niedotrzymywaniem przez polityków licznych zobowiązań".
Wystąpienie nie porwało do sztandarów zgromadzonych lecz -słusznie zresztą- wywołało owacje, bo trudno nie zgodzić się ze Zbigniewem Ziobro, gdy mówi, że "trzeba dać jeszcze raz polakom nadzieję".

Wróć

Komentarze

Skomentował Tomasz Ulatowski |

Uprzejmie informuję, że podanie w powyższym informacji na mój temat cyt. "pojawili się również dziennikarze jak Tomasz Ulatowski (również związany z PiS)". Zawiera dwie oczywiste nieprawdy 1/ Nie czuję żadnego "zwiazku" z PiS-em - nigdy nie byłem członkiem tej partii, ani nie można mnie raczej określić nawet jako jej sympatyka (choćby uwagi na zastrzeżenia co do jej programu gospodarczego). Przez niektóre okoliczne kręgi PiS jestem nawet traktowany wrogo. Czy wystarczy pojawić sie na jakimś spotkaniu organizowanym przez PiS, żeby zostać zaliczonym do osób "związanych z..." - na spotkaniu z Ziobrą też byłem (z kłopotliwym dla niego pytaniem) i co? Czy też zostanę zakwalifikowany jako "związany z Solidarną Polską"?
2/ Mój "związek z PIS-em" jest taką samą prawdą, jak to, że jestem "dziennikarzem". "Niezależnym publicystą" to i owszem, ale "dziennikarz" to raczej zawód, którego ja akurat nie wykonuję.

Odpowiedział RR

Informacja poprawiona zgodnie z Pańską sugestią.

Odpowiadając na pytanie: "Czy wystarczy pojawić sie na jakimś spotkaniu organizowanym przez PiS, żeby zostać zaliczonym do osób "związanych z..." " powiem, że samo uczestniczenie w spotkaniach o niczym nie świadczy, o czym Pan doskonale wie, jednak uczestniczenie cyklicznie i tylko w takich spotkaniach, czy też organizowanie takich spotkań już tak.

Niemniej jednak informacja poprawiona. Dziękuję za tę uwagę. Informacja uzyskuje brzmienie "pojawili się również dziennikarze, wśród nich publicysta Tomasz Ulatowski (Przasnysz)". Liczę że ta forma będzie dla Pana satysfakcjonująca. Jeśli ma Pan jeszcze jakieś uwagi zapraszam do kontaktu mailowego pod adresem redakcja@06-400.pl

Skomentował do TJU |

jak "niezależny" publicysta Ulatowski jest niezwiązany z PiS to w Polsce kaktusy rosną.
pamiętam jak zakładał platformę a potem po uszach dostał ale to co teraz robi to już nawet nie jest podobne do obiektywności
niestety
a szkoda, bo się lokalny samorodek zmarnował

Skomentował Tomasz J. Ulatowski |

Odnośnie komentarza powyżej; Oczywiście - prawdą jest, że w 2001r. dałem się nabrać na hasła "trzech tenorów" i włączyłem się w tworzenie P.O. (jako pełnomocnik w powiecie przasnyskim), ufając że mam do czynienia z partią liberalną (w rozumieniu klasycznym). Niestety rychło m.in. jeżdżąc na spotkania regionalne tego ugupowania, miałem okazję (zwłaszcza słuchając niektórych rozmów w kuluarach) szybko zorientować się, z kim tak naprawdę mam do czynienia i że liberalizm P.O. jest jedynie deklaratywny. Dlatego już w 2002r. opuściłem oficjalnie z własnej i nie przymuszonej woli jej szeregi. Nie rozumiem, co mają znaczyć słowa cyt. "po uszach dostał" - może jakieś konkrety poproszę.
Co do PiS, to jeszcze raz powtarzam - nie jestem, nigdy nie byłem i nie starałem się być członkiem tej partii. Istotnie, czasem bywam na ich otwartych spotkaniach jako dyskutant na widowni. Prywatnie znam kilku czlonków PiS-u (niektórych nawet szanuję dlatego, że po prostu są uczciwymi ludźmi, a nie dlatego że są PiS-owcami...). Istotnie udzieliłem oficjalnie poparcia J.Kaczyńskiemu w wyborach na Prezydenta RP, ale tylko dlatego, że chciałem zmniejszyć szanse Bronka Bul-Komorowskiego (czysta kalkulacja!). O ile wolałem już politykę zagraniczną w wydaniu PiS od obecnej, o tyle nie popieram ani polityki gospodarczej PO, ani programu gospodarczego PiS. Poglądów nie zmieniłem - zaręczam - wciąż, od ćwierć wieku jestem "zakutym liberałem". No to chyba "kaktusy w Polsce jednak rosną" (choćby u mnie w domu)... ;)
I proszę nade mną narazie jeszcze krzyżyka nie stawiać - cyt. " bo się lokalny samorodek zmarnował" - moje "igrzyska" jeszcze trwają - "koko spoko"! ;))

Skomentował alfons |

jeśli ten gość nie jest dziennikarzem to na pewno blogerem, a to dziś już prawie tożsame. POza tym, że był kiedyś w PO to teraz kręci się chyba przy Kołakowskim - takie wrażenie odniosłem. Poza tym Szymowski którego zapraszal głosi teorie Jarosława o zamachu w smoleńsku. Pewnie zreszztą Kaczynski tą książkę mu dyktował.

Skomentował Tomasz J. Ulatowski |

No tak "alfonsie"... "kręcę się" przy Kołakowskim - ostatnio przypadkowo nie mogłem go wyminąć w drzwiach sklepu spożywczego - tak niefortunnie stanął, że rzeczywiście "kręciłem" się koło niego, aby móc wyjść na zewnątrz ;)))) A przy okazji dziękuję za reklamę mojego bloga i zapraszam do czytania http://www.e-ulatowski.pl (Ciebie "alfons" też... )

Skomentował mirek |

nie potrzeba nam dodatkowegp przebierańca Pana Ziobre, który za plecami polityków wyrzuca ich z klubu i dzieli i tak rozłupaną prawice , dając rozmachu lewiżnie politycznej jak Janusz Paligłąb.

Skomentował mala_mi83 |

No i pan polityk Ziobro zjawia się u nas w Ciechanowie i myśli, że jego gadka przekona nas do tego, że każdy musi mieć nadzieję na lepsze jutro. Po co takie polityczne zagrywki, przecież każdy wie, że dzieje się źle i lepiej nie będzie ...

Dodaj komentarz

Prosimy obliczyć 1 plus 4.
Ktoś niespełna rozumu (czyt. urzędnik z Brukseli) wykombinował, że skoro on jest durny, to inni ludzie też, i muszę każdego odwiedzającego poinformować, że każda przeglądarka używa ciasteczek, a jeśli zostawisz swój email w formularzu komentarza, to strona go zapisze. Ależ to niebywałe. Normalnie szok...

A wiesz, że jak napiszesz coś w komentarzu, to zostanie to opublikowane? No i pojawi się jako komentarz! No to Cię pewnie zaskoczyło. Dobrze, że takich mądrych urzędników mamy, bo bez tej informacji wcale byś o tym nie wiedział. Podobnie jak o tym, że jeśli zaznaczysz chęć informowania o nowych wpisach, to adres e-mail zostanie zapisany i dostaniesz na niego... informację o nowych wpisach. Zaskoczony?

Zainteresować Cię może jeszcze to: