przez RR (0 komentarzy)

Benefis Aleksandra Kociszewskiego

W piątek, 17 stycznia w Muzeum Romantyzmu w Opinogórze odprawiono obrzędy pod tytułem "benefis uznanego artysty". Benefis zacny, bo i zacny benefisant. Chyba bardziej nawet skromny niźli zacny. A może odwrotnie. Jak by na to nie patrzył czterdziestolecie pracy naukowej, która w znacznym stopniu krążyła wokół samego Ciechanowa i regionu ciechanowskiego, to wystarczający powód by postać uhonorować.
Aleksander Kociszewski, bo o nim mowa, wkład w badanie i upamiętnianie historii regionu ma nie do przecenienia. Świadczyć może o tym choćby honorowe członkostwo Ciechanowskiego Towarzystwa Naukowego. Chociaż już samo określenie "towarzystwo" ma dla mnie wydźwięk raczej pejoratywny, to w tym wypadku określeniem "naukowe" po drodze skutecznie równoważy. Całą imprezę (wiem, że to nieodpowiednie słowo) poprowadził obecny prezes CTN Zbigniew Ptasiewicz do spółki z dyrektorem opinogórskiego muzeum, prywatnie również członkiem CTN.
Laudacjom na cześć benefisanta nie było końca. Wszak i działalność jego długa. Równie długa była też kolejka osób i organizacji, którzy hołd zeszłorocznemu "jubilatowi" złożyć chcieli. Nie dosyć powiedzieć, że znaleźli się wśród nich choćby przedstawiciele Prezydenta Ciechanowa w osobie wiceprezydenta Chodkowskiego oraz wielu innych zacnych gości.
Wszyscy oni zgodnie podkreślali, że 40 lat pracy naukowej to wciąż mało i sporo wyzwań przed Aleksandrem Kociszewskim stoi nadal.
Ja ze swej strony również oprócz gratulacji składam życzenia szczere i pełne nadziei. Oby wrócił jeszcze do nas ten Kociszewski z dawnych lat, pełen pasji i bezkompromisowy.
W odkłamywaniu historii regionalnej jest jeszcze tak dużo do zrobienia, że nie tylko jeden Kociszewski ale i całe CTN to zdecydowanie za mało.
Niemniej jednak bez osób takich jak On to nasz Ciechanów, mówiąc kolokwialnie, leży i kwiczy.

Wróć

Komentarze

Dodaj komentarz

Jaka jest suma 6 i 2?
Ktoś niespełna rozumu (czyt. urzędnik z Brukseli) wykombinował, że skoro on jest durny, to inni ludzie też, i muszę każdego odwiedzającego poinformować, że każda przeglądarka używa ciasteczek, a jeśli zostawisz swój email w formularzu komentarza, to strona go zapisze. Ależ to niebywałe. Normalnie szok...

A wiesz, że jak napiszesz coś w komentarzu, to zostanie to opublikowane? No i pojawi się jako komentarz! No to Cię pewnie zaskoczyło. Dobrze, że takich mądrych urzędników mamy, bo bez tej informacji wcale byś o tym nie wiedział. Podobnie jak o tym, że jeśli zaznaczysz chęć informowania o nowych wpisach, to adres e-mail zostanie zapisany i dostaniesz na niego... informację o nowych wpisach. Zaskoczony?

Zainteresować Cię może jeszcze to: